
Przewodniczący Klubu PSL Stanisław Żelichowski
- Nie – dla rosnących podatków.
- Nie – dla obniżki rent, emerytur.
- Nie – mniejszym płacom.
Sprzedaż części akcji, zamiast pozbywania się całych spółek. Tak – dla rozwoju i modernizacji polskich firm. Spojrzenie na temat prywatyzacji okiem Stanisława Żelichowskiego. Polecam!
Rząd zatwierdza listę spółek przeznaczonych do prywatyzacji. Skarb państwa chce do końca przyszłego roku uzyskać z tego tytułu około 37 miliardów złotych. Stanisław Żelichowski uważa, że prywatyzacja w dobie kryzysu światowego nie jest najlepszym rozwiązaniem i że państwo nie powinno pozbywać się spółek, a jedynie części ich akcji.
Stanisław Żelichowski dodaje również, że prywatyzacja powinna służyć restrukturyzacji zakładów i dostosowaniu ich do zasad konkurencyjnej gospodarki, a nie ,,przejadaniu w formie wpływu do budżetu„. Lista jest dosyć imponująca i obejmuje sprzedaż części udziałów Skarbu Państwa w spółkach giełdowych takich jak na przykład Lotos.
Nie można uzyskać dodatkowych funduszy przez podniesienie podatków ani obniżkę rent, emerytur i płac – zwrócił uwagę przewodniczący klubu PSL. Zdaniem Żelichowskiego środki pozyskane z prywatyzacji powinny być przeznaczone na rozwój i modernizacje firm. Chodzi o to, żeby uzyskać wpływy do budżetu państwa, nie tracąc jednocześnie pakietów kontrolnych w tych spółkach – wyjaśnił Żelichowski.
Obecnie Stanisław Żelichowski krytycznie odnosi się również do projektu zmian w strukturach KRUS, na których ucierpiało by około połowy z 1,5 mln gospodarstw rolnych w Polsce.
Nie można o nich zapominać – podkreśla Stanisław Żelichowski.
Tagi: KRUS, polska, projekt, prywatyzacja, Stanisław Żelichowski